Podczas niedzielnego starcia Legii Warszawa z Lechem Poznań na murawie pojawił się Rafał Adamski – piłkarz, który stawiał pierwsze kroki w UKS Lechia Dzierżoniów. Niestety, jego występ zakończył się przedwcześnie. Już w pierwszej połowie meczu uraz zmusił go do zejścia z boiska.
Wsparcie od macierzystego klubu
Na trybunach obecna była prezes UKS Lechia Dzierżoniów, Sylwia Ganowicz-Kotus, która z uwagą śledziła grę swojego wychowanka. Po spotkaniu udało się jej zamienić z Adamskim kilka słów i przekazać mu wyrazy otuchy. – Rafale, cała rodzina UKS Lechia Dzierżoniów trzyma za Ciebie kciuki – podkreśliła w mediach społecznościowych klub.
To nie pierwszy raz, gdy dzierżoniowski klub podkreśla więź z byłymi zawodnikami. Lechia od lat stawia na szkolenie młodzieży, a jej absolwenci regularnie trafiają do wyższych lig. Występ Adamskiego w barwach Legii to dowód na skuteczność tej pracy.
Kontuzja pokrzyżowała plany
Uraz, jakiego doznał piłkarz, może wykluczyć go z treningów na kilka tygodni. Sztab medyczny Legii nie podał jeszcze szczegółów, ale wiadomo, że zawodnik przejdzie badania obrazowe. Dla 22-latka to trudny moment, bo walczy o miejsce w składzie warszawskiej drużyny.
Przypomnijmy, że Rafał Adamski jest jednym z najbardziej utalentowanych wychowanków Lechii w ostatnich latach. Jego droga – od juniorów w Dzierżoniowie, przez akademię Legii, aż do pierwszej drużyny – może być inspiracją dla młodych adeptów futbolu z Dolnego Śląska.
„Bo Lechia to nie tylko klub – to ludzie, wspólna historia i więzi, które pozostają na lata” – czytamy w klubowym wpisie.
Redakcja życzy Rafałowi szybkiego powrotu do zdrowia i jak najszybszego powrotu na boisko.
Źródło: UKS Lechia Dzierżoniów
Fot. facebook.com

